Rynek pojazdów elektrycznych w Polsce dynamicznie się rozwija, a wraz z nim rośnie zapotrzebowanie na dostępną i sprawną infrastrukturę ładowania. Dla potencjalnych inwestorów oznacza to szansę na zaangażowanie się w perspektywiczny biznes, który może przynieść znaczące zyski. Zrozumienie kluczowych czynników finansowych, od kosztów początkowych po potencjalne przychody i dostępne formy wsparcia, jest niezbędne do podjęcia świadomej decyzji inwestycyjnej.
Rozwój elektromobilności w Polsce to nie tylko trend, ale realna zmiana w sposobie poruszania się. Coraz więcej kierowców decyduje się na samochody elektryczne, co generuje naturalne zapotrzebowanie na punkty ładowania. Właśnie teraz, gdy rynek jest w fazie intensywnego wzrostu, pojawia się unikalna okazja dla inwestorów, aby zająć silną pozycję i czerpać korzyści z tej transformacji.
Zarabianie na stacjach ładowania pojazdów elektrycznych można rozpatrywać w dwóch głównych kategoriach: pasywnych zysków z dzierżawy gruntu pod infrastrukturę oraz aktywnego biznesu, polegającego na pełnej własności i samodzielnym zarządzaniu stacją ładowania.
Pierwsze podejście, czyli pasywny dochód, zakłada, że właściciel terenu udostępnia swoją nieruchomość operatorowi stacji ładowania. W zamian otrzymuje stały, miesięczny czynsz, nie angażując się w zarządzanie, koszty operacyjne ani ryzyko związane z prowadzeniem działalności. Jest to opcja dla tych, którzy posiadają atrakcyjną lokalizację i chcą generować dodatkowy, stabilny dochód bez konieczności aktywnego działania.
Drugie podejście to aktywny biznes, gdzie inwestor decyduje się na pełną własność stacji ładowania. Oznacza to poniesienie wszystkich kosztów związanych z zakupem, instalacją i utrzymaniem infrastruktury, ale jednocześnie daje możliwość czerpania 100% zysków z marży na sprzedaży energii oraz potencjalnych dodatkowych usług. Wymaga to jednak większego zaangażowania, wiedzy technicznej i zarządzania.
Koszty początkoweinwestycji w infrastrukturę ładowania są zróżnicowane i zależą przede wszystkim od typu stacji. Dla stacji ładowania typu AC, o mocy do 22 kW, koszt zakupu samego urządzenia może wahać się od około 2 500 zł za prosty wallbox do nawet 22 000 zł za bardziej zaawansowane słupki wyposażone w dwa punkty ładowania. Do tego należy doliczyć koszty montażu, które zazwyczaj wynoszą kilka tysięcy złotych, w zależności od złożoności instalacji i warunków terenowych.
Inwestycja w szybkie stacje ładowania DC (prądu stałego) jest znacznie bardziej kapitałochłonna. Koszt zakupu stacji o mocy 50 kW zaczyna się od około 88 000 zł, natomiast urządzenia o wyższej mocy, od 150 kW wzwyż, mogą kosztować od 120 000 zł nawet do ponad 300 000 zł. Profesjonalny montaż takiej stacji, który obejmuje prace ziemne, wykonanie fundamentu i podłączenie do sieci, może generować dodatkowe koszty rzędu 35 000 zł dla stacji 50 kW.
Poza bezpośrednimi kosztami zakupu i montażu, należy uwzględnić mniej oczywiste, ale istotne wydatki początkowe. Szczególnie w przypadku stacji DC, często pojawia się konieczność zwiększenia mocy przyłączeniowej do istniejącej infrastruktury energetycznej. Wiąże się to z jednorazową, nierzadko wysoką opłatą na rzecz operatora sieci dystrybucyjnej. Dodatkowo, trzeba liczyć się z kosztami projektowymi oraz opłatami za odbiory techniczne i pozwolenia.
Głównym i najbardziej znaczącym kosztem operacyjnym jest energia elektryczna. Należy pamiętać, że dla przedsiębiorców cena za 1 kWh jest wyższa niż w taryfach domowych, ze względu na wyższe stawki dystrybucyjne i podatki. Realistyczny szacunek minimalnego kosztu sprzedaży 1 kWh dla operatora stacji ładowania, uwzględniający zakup energii oraz opłaty dystrybucyjne, oscyluje w granicach 1,60-1,80 zł. Jest to kluczowa wartość przy kalkulacji rentowności.
Oprócz kosztów energii, istnieją inne stałe wydatki operacyjne, które należy uwzględnić w budżecie. Są to między innymi miesięczne opłaty za oprogramowanie do zarządzania stacją ładowania, które umożliwia monitorowanie, rozliczanie i zdalne sterowanie urządzeniami. Niezbędne są również koszty serwisu i regularnej konserwacji, zapewniające niezawodność działania stacji. Do tego dochodzą opłaty za obsługę płatności (np. przez terminale kart płatniczych lub aplikacje mobilne) oraz, w przypadku dzierżawy terenu, miesięczny czynsz, który może wynosić od 500 do 2000 zł.
Stawki, jakie kierowcy płacą za ładowanie swoich pojazdów elektrycznych, są bardzo zróżnicowane i zależą od wielu czynników, w tym od lokalizacji, mocy stacji oraz operatora. W przypadku ładowania prądem przemiennym (AC), ceny wahają się zazwyczaj od około 1,30 zł do 2,50 zł za kilowatogodzinę. Ładowanie prądem stałym (DC), które jest znacznie szybsze, wiąże się z wyższymi kosztami, od około 2,50 zł do nawet 3,59 zł za kWh u niektórych dostawców.
Przychody miesięczne brutto ze stacji ładowania AC o mocy do 22 kW, zlokalizowanej w atrakcyjnym miejscu o dużym natężeniu ruchu, szacuje się na poziomie od 1 500 zł do 4 000 zł. Ostateczna kwota zależy od wielu czynników, takich jak faktyczne obłożenie stacji, liczba użytkowników korzystających z niej regularnie oraz jakość i widoczność lokalizacji. Im lepsze te parametry, tym wyższe potencjalne przychody.
Szybkie stacje ładowania DC oferują znacznie wyższy potencjał przychodów. Dla stacji o mocy od 50 kW do 150 kW, miesięczne przychody brutto mogą wynosić od 5 000 zł do nawet 25 000 zł. W przypadku najmocniejszych stacji, powyżej 150 kW, które umożliwiają bardzo szybkie ładowanie, miesięczne przychody mogą z łatwością przekroczyć 30 000 zł. Kluczowe dla wysokich zarobków jest nie tylko moc stacji, ale także jej dostępność i lokalizacja w miejscach o dużym zapotrzebowaniu na szybkie ładowanie, np. przy autostradach czy w centrach miast.
Podstawowym źródłem zysku dla operatora stacji ładowania jest marża, czyli różnica między ceną, po jakiej kupuje energię elektryczną, a ceną, po jakiej sprzedaje ją klientowi. Jest to podstawowy mechanizm generowania dochodu. Oprócz tego, niektórzy operatorzy wprowadzają dodatkowe strumienie przychodów, takie jak opłaty za postój naliczane po zakończeniu sesji ładowania, co motywuje użytkowników do szybszego zwalniania punktów ładowania. Potencjał generowania przychodów można również zwiększyć, oferując dodatkowe usługi, np. punkty gastronomiczne czy sklepy w pobliżu stacji.
Model pełnej własności stacji ładowania oznacza, że inwestor jest odpowiedzialny za wszystkie aspekty przedsięwzięcia. Ponosi on pełne koszty zakupu, instalacji, utrzymania i eksploatacji infrastruktury. W zamian za to, czerpie 100% zysków generowanych przez stację, głównie z marży na sprzedaży energii. Jest to model, który oferuje najwyższy potencjał zysku, ale jednocześnie wiąże się z największym ryzykiem i wymaga największego zaangażowania ze strony inwestora.
Alternatywnym modelem jest dzierżawa gruntu operatorowi stacji ładowania. W tym przypadku właściciel terenu, który posiada atrakcyjną lokalizację, udostępnia ją firmie zarządzającej infrastrukturą ładowania. Operator ponosi wszelkie koszty związane z budową, instalacją i eksploatacją stacji, a właściciel gruntu otrzymuje stały, miesięczny czynsz. Umowy dzierżawy są zazwyczaj długoterminowe, obejmując okres 10-15 lat, co zapewnia stabilny i pasywny dochód dla właściciela terenu.
Model współpracy z operatorem, często określany jako partnerstwo lub franczyza, stanowi zrównoważoną opcję dla inwestorów. W tym scenariuszu inwestor może zdecydować się na zakup stacji ładowania, ale za zarządzanie, dostarczenie oprogramowania, obsługę płatności i wsparcie techniczne odpowiada zewnętrzna firma specjalizująca się w tej dziedzinie, np. Elocity czy PlugBox. Taka współpraca odbywa się zazwyczaj w zamian za udział w generowanych zyskach lub stałą opłatę abonamentową, co pozwala inwestorowi na ograniczenie ryzyka i korzystanie z wiedzy eksperckiej partnera.
Lokalizacja jest absolutnie kluczowym czynnikiem decydującym o rentowności inwestycji w stację ładowania. Różne typy lokalizacji oferują odmienne możliwości i wyzwania:
- Galerie handlowe i centra handlowe: Duże natężenie ruchu klientów, którzy często spędzają tam dłuższy czas, co sprzyja ładowaniu. Potencjał przychodów jest wysoki, ale często wymaga negocjacji z zarządcami obiektu.
- Osiedla mieszkaniowe: Rosnące zapotrzebowanie wśród mieszkańców bloków i domów bez własnych punktów ładowania. Lokalizacja ta zapewnia stały, choć zazwyczaj niższy niż w przypadku tras, strumień użytkowników.
- Trasy szybkiego ruchu i autostrady: Idealne dla szybkich stacji DC, gdzie kierowcy potrzebują naładować pojazd w krótkim czasie podczas podróży. Potencjał przychodów jest bardzo wysoki, ale wymaga znaczącej inwestycji i odpowiedniego zaplecza.
- Parkingi miejskie i strefy płatnego parkowania: Dobra lokalizacja dla stacji AC, gdzie kierowcy zostawiają samochody na dłuższy czas podczas pracy lub załatwiania spraw.
- Miejsca obsługi podróżnych (MOP) przy drogach: Podobnie jak na trasach, kluczowe dla podróżujących, wymagają szybkich stacji ładowania.
Dostępność środków finansowych na rozwój infrastruktury ładowania jest kluczowa dla inwestorów. W przeszłości funkcjonował program "Wsparcie infrastruktury do ładowania pojazdów elektrycznych i infrastruktury do tankowania wodoru", który dysponował budżetem 870 mln zł, a umowy były podpisywane do końca 2025 roku. Obecnie, duży nacisk kładziony jest na nowe programy finansowane z Funduszu Modernizacyjnego, które w 2025 roku koncentrują się na wsparciu budowy stacji dużej mocy, szczególnie dla transportu ciężkiego wzdłuż sieci TEN-T. Przedsiębiorcy mogą również rozważyć uzyskanie tzw. białych certyfikatów, które są zbywalnymi prawami uzyskiwanymi za inwestycje poprawiające efektywność energetyczną, co może stanowić dodatkowe źródło przychodu.
Białe certyfikaty, znane również jako świadectwa efektywności energetycznej, stanowią innowacyjny sposób na dodatkowe zarabianie w branży energetycznej i elektromobilności. Są to zbywalne prawa majątkowe, które przedsiębiorstwa uzyskują w zamian za realizację projektów przynoszących oszczędności energii. Inwestorzy budujący stacje ładowania, zwłaszcza te o wyższej mocy i efektywności, mogą kwalifikować się do uzyskania tych certyfikatów, które następnie mogą sprzedać na rynku, generując dodatkowy przychód niezależny od marży na sprzedaży energii.
Aby zmaksymalizować rentowność inwestycji, kluczowe jest inteligentne zarządzanie stacją ładowania. Obejmuje to optymalizację cen w zależności od pory dnia i popytu, co pozwala na lepsze wykorzystanie infrastruktury w godzinach szczytu i przyciąganie klientów w okresach mniejszego obciążenia. Wykorzystanie inteligentnych systemów zarządzania obłożeniem stacji, które mogą informować kierowców o dostępności punktów ładowania i rezerwować je, również przyczynia się do zwiększenia efektywności i maksymalizacji przychodów.
Inwestowanie w stacje ładowania pojazdów elektrycznych wiąże się z pewnymi wyzwaniami i ryzykami, które należy brać pod uwagę. Należą do nich:
- Rosnąca konkurencja: Rynek szybko się rozwija, co oznacza coraz większą liczbę operatorów i stacji ładowania, co może prowadzić do presji na ceny i marże.
- Bariery biurokratyczne: Proces uzyskiwania pozwoleń, zgód i odbiorów technicznych może być czasochłonny i skomplikowany, co opóźnia uruchomienie inwestycji.
- Zmienność cen energii: Wahania cen energii elektrycznej na rynku mogą wpływać na koszty operacyjne i rentowność, wymagając elastycznego podejścia do ustalania cen dla klientów.
- Szybki rozwój technologii: Konieczność śledzenia postępów technologicznych i potencjalnej potrzeby modernizacji stacji w przyszłości.
Realistyczna perspektywa dotycząca zwrotu z inwestycji (ROI) w stacje ładowania pojazdów elektrycznych jest zróżnicowana i zależy od wielu czynników, takich jak model biznesowy, lokalizacja, koszty początkowe i operacyjne, a także efektywność zarządzania. W przypadku stacji AC, przy dobrym obłożeniu i optymalizacji kosztów, zwrot z inwestycji można szacować na okres od 5 do 10 lat. Dla znacznie droższych stacji DC, zwłaszcza tych o dużej mocy i zlokalizowanych w strategicznych punktach, okres zwrotu może być krótszy, potencjalnie od 3 do 7 lat, pod warunkiem zapewnienia wysokiego poziomu wykorzystania.
